Szpital idzie palaczom na rękę. Dyrektor: Nie widzę problemu

W szpitalu przy Jaczewskiego stanął kosz z popielniczką, choć w żadnej placówce medycznej palić nie wolno

- Daleki jestem od krytykowania palaczy, bo sam przez wiele lat bardzo dużo paliłem. Mimo to ciężko mi znieść dym i smród przy podjeździe dla karetek obok Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Przywozimy tu osoby po zawałach, z dusznościami i ogólnie w nie najlepszej kondycji. W takim stanie dodatkowa chmura tytoniowego dymu nie jest wskazana - denerwuje się jeden z lubelskich ratowników medycznych, który często przywozi pacjentów do Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4.

Problem dotyczy wjazdu dla karetek przy SOR. Ambulans wjeżdża tu przez automatycznie otwieraną bramę, a pacjenci są przenoszeni na noszach w przejściu, w którym są drzwi na oddział. I właśnie w rogu tego przejścia niedawno przytwierdzono na stałe metalowy kosz z popielniczką. - Coś mnie trafia, kiedy wychodzimy z karetki prosto w chmurę dymu. Pali głównie personel szpitala, wliczając w to lekarzy. Dla mnie jest to skandal i kompletny brak szacunku dla pacjenta - dodaje inny ratownik.

Tymczasem palacze z SOR, zapytani dlaczego mimo słonecznej pogody nie wychodzą na papierosa na zewnątrz, odpowiadają, że wolą zostać w środku, bo "dyrekcja patrzy". A sama dyrekcja, tworząc prowizoryczną palarnię, zdaje się nie widzieć problemu. Mało tego, ordynator oddziału stwierdza, że takie wyjście problem rozwiązuje.

- W pomieszczeniach szpitala palić nie wolno, więc ludzie wychodzili na papierosa przed oddział. Wyrzucali niedopałki gdzie popadnie i nie muszę chyba mówić, że powodowało to zagrożenie pożarowe, a i nie wyglądało to szczególnie estetycznie. W takiej sytuacji już lepiej, żeby ten kosz z popielniczką był tam na stałe. Ludzie palą i będą palić, a my nie jesteśmy w stanie im tego zakazać. Zwłaszcza kiedy odbywa się to poza szpitalnym oddziałem - uważa Marcin Wieczorski, ordynator SOR przy SPSK4.

W podobnym tonie wypowiada się dyrektor szpitala, Marian Przylepa: - Prawdę mówiąc nie rozumiem problemu. Teren, o którym mówią ratownicy, znajduje się poza szpitalem i w całości należy do pogotowia, więc sami ratownicy powinni zwracać uwagę osobom, które przeszkadzają im w pracy. Nie wydaje mi się też zasadne, żeby usunąć kosz, bo gdzie wtedy wylądują śmieci? A jeśli chodzi o personel, który miałby tam palić, to przyznam, że często tamtędy przechodzę i jeszcze nie widziałem tam nikogo w białym fartuchu z papierosem - kwituje dyrektor.

 

 




Zatrzymana kontrabanda

W dniu dzisiejszym wczesnym rankiem tomaszowscy policjanci podczas kontroli drogowej zabezpieczyli kontrabandę, którą posiadał 49-letni mieszkaniec Bierunia. Mężczyzna przewoził ją w bagażniku samochodu. Za to przestępstwo 49-latek odpowie przed sądem.

 

W dniu dzisiejszym o godzinie 5 rano policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim zatrzymali do kontroli drogowej w miejscowości Huta Szumy samochód VW Sharan, którym kierował 49- letni mieszkaniec Bierunia....


Bakaniuk. Sześciu Białorusinów zatrzymanych.

W sumie doliczono się 18 tys. paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy, o szacunkowej rynkowej wartości ok. 200 tys. zł.

Sześciu Białorusinów zatrzymała Straż Graniczna w akcji przeciwko przemytnikom papierosów przez granicę z Litwą, która jest wewnętrzną granicą UE. W dwóch samochodach mieli ponad 18 tys. paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy - podała w sobotę SG.

 

Zatrzymanie miało miejsce w miejscowości...


Znów nielegalne papierosy przejęte

Dwóch mężczyzn próbowało przemycić papierosy bez polskich znaków akcyzowych, których sprzedaż naraziłaby Skarb Państwa na straty rzędu 85 tysięcy złotych. Wpadli podczas rutynowej kontroli samochodu w Rychwale (woj. wielkopolskie).

Policjanci z Rychwału zatrzymali Audi, które miało uszkodzoną tylną lampę. Podróżujący pojazdem mężczyźni w wieku 26 i 35 lat zachowywali się bardzo podejrzanie, okazało się, że kierowca wymienił tablice rejestracyjne samochodu, lecz nie potrafił podać...